kuchnia śląska

Kuchnia śląska: przepisy, kulinarna tradycja - żymloki

ŻYMLOKI

składniki:

- 70 dag mięsa z głów wieprzowych
- 60 dag podgardla
- 20 dag cielęciny bez kości lub okrawki
- 70 dag płuc wieprzowych lub cielęcych
- 70 dag wątroby wieprzowej
- 7 bułek lub 70 dag bułki tartej
- 3 dag przypraw: pieprz, majeranek, gałka muszkatołowa)
- 2 cebule
- cienkie jelita

przygotowanie:

Mięso i podroby bez wątroby ugotować na miękko, oddzielić od kości i przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa, świeża wątrobę zmielić razem z cebula, bułki lub bułkę tartą namoczyć w wywrze w którym gotowało się mięso, odsączyć, połączyć wszystkie składniki, dodać przyprawowy i wyrobić na jednolitą masę, napełnić jelita farszem, związać końce nitką, włożyć do wrzącej wody i gotować na małym ogniu by żymloki tylko "parowały", po 30 minutach wyjąć.

tak na marginesie:

Zwyczajowo czas świniobicia na Śląsku następował po świętym Marcinie (11 listopada). Świniobicia odbywały się zarówno na wsi jak i w mieście, bo dawniej prawe każdy górnik chorował w przydomowym chlewiku świnię. Zapasów mięsa i "tłustego na omastę" musiało wystarczyć do następnego świniobicia. W biedniejszych gospodarstwach śląskich świniobicie odbywało się (poza okazjonalnymi świniobiciami przed weselami) raz w roku w zamożniejszych dwa a nawet trzy razy w roku. Ponieważ przy świniobiciu wszyscy mieli pełne ręce roboty przydawała się też pomoc dzieci, które chętnie we wszystkich pracach uczestniczyły, bo w dniu świniobicia nie musiały iść do szkoły. Dużo wcześniej przed świniobiciem należało zmówić masorza (rzeźnika), bo chętnych w tym czasie było wielu. Dzień przed świniobiciem przygotowywano zgodnie z jego zleceniami rzeźnika odpowiednie ilości soli, saletry, majeranku, jałowca, mielonego pieprzu, ziela angielskiego, liścia laurowego, kolendry gładki muszkatołowej i imbiru. Niczego nie mogła zabraknąć, bo od przypraw zależał smak wyrobów. Świniobicie było też okazją by najeść się do syta. Wszyscy uczestnicy świniobicia czekali zwłaszcza na pierwszy posiłek tego dnia - welflajsz. Zaraz po porcjowaniu świni do wielkiego żeliwnego gara wkładano łeb świński, nerki, płuca oraz resztki podbrzusza i nie nadające się do innych celów okrawki mięsa i skóry. Jak świniobicie szło zgodnie z planem welflajsz przed godziną 11 był gotowy. O tym co można zjeść z gara decydował rzeźnik. Welflajsz smarowano musztardą, zagryzano chlebem i zapijano wódką kminkówką lub żytnią, by "rozcieńczyć zjedzone tłuste". Inna potrawą jedzoną tylko podczas świniobicia była kiszczonka.

SZUKAJ PRZEPISU

Najczęściej czytane przepisy


ajerkuchy - jabłka smażone w cieście

buchty - kuchnia śląska w parowej akcji

ciapkapusta (inaczej panczkraut) - mieszana z ziemniakami

galert z kury - tymbaliki drobiowe

karminadle - kotlety mielone po śląsku

kartofelki marcepanowe - regionalny przysmak nie tylko dla dzieci

krupnioki - kaszanka po śląsku

białe kluski śląskie - specjał od święta

modro - kapuściany specjał regionalny

szałot śląski - sałatka uniwersalna dobra na każdą okazję

wodzionka - bez niej kuchnia śląska nie byłaby tym samym, czym jest

żur z posztamfowanymi kartoflami - pyszna zupa na boczku - różne przepisy